Firma Bethesda Softworks wyjątkowo głośno zamknęła swój pokaz na tegorocznych targach E3 w Los Angeles, a mianowicie obszerną prezentacją długo oczekiwanego Fallouta 4. Uraczono nas wieloma konkretami, w tym informacjami o tle fabularnym, mechanice rozgrywki i edycji kolekcjonerskiej, a także oficjalną datą premiery. Nie zabrakło też nowego zwiastuna.
Fabuła umiejscowiona będzie w rejonie amerykańskiego Bostonu. Cechą wyróżniającą Fallouta 4 spośród poprzednich części serii jest fakt, że opowieść zacznie się jeszcze przed nuklearną apokalipsą, w domu szczęśliwej, trzyosobowej rodziny. Podczas prezentacji skrzętnie unikano spoilerów, wiadomo jednak, że gracz wcieli się w rolę jedynego ocalałego z Krypty 111, który w jakiś tajemniczy sposób przetrwał 200 lat w podziemnym bunkrze. Co więcej, po wyjściu na powierzchnię wcale nie wydaje się starszy i nie przypomina wyglądem zombie, zaś jeśli chodzi o jego osobowość, prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z częściową utratą poczucia czasu i/lub pamięci. Podczas prezentacji padło także stwierdzenie, że wolność gracza jest elementem priorytetowym w produkcji. Ponadto w Fallout 4 ponownie dostaniemy możliwość przygarnięcia psa, choć niekoniecznie imieniem Dogmeat.
Fallout 4 to przede wszystkim duży, otwarty świat, który obserwować możemy zarówno z perspektywy pierwszej, jak i trzeciej osoby. Najbardziej rozpoznawalne mechanizmy rozgrywki, jak system atrybutów S.P.E.C.I.A.L. czy tryb celowania V.A.T.S., niezawodnie pojawią się grze w raczej nieszczególnie zmienionej formie. Z kolei system dialogów uległ gruntowej przeróbce i przypomina nieco koło dialogowe znane z serii Dragon Age. Warto też wspomnieć o dużym stopniu kontroli nad naszym psim towarzyszem (jeśli zdecydujemy się go ze sobą zabrać), dzięki czemu możemy polecić mu np. przyniesienie przedmiotu czy zaatakowanie kogoś/czegoś.
Fallout 4 zaoferuje wyjÄ…tkowo bogaty kreator postaci, w którym niemal dosÅ‚ownie bÄ™dziemy „rzeźbić” (podobnie do Dragon Age: Inkwizycja) twarz nie jednej, a dwóch osób – protagonisty i jego współmałżonka. Obie pÅ‚ci sÄ… w peÅ‚ni grywalne. Co ciekawe, gra wygeneruje dziecko na podstawie tego, jakich rodziców mu stworzymy. ImmersjÄ™ zwiÄ™kszy także ponad 1000 najpopularniejszych imion, które zostaÅ‚y nagrane na potrzeby oprawy dźwiÄ™kowej, zatem jeÅ›li zdecydujemy siÄ™ na jakieÅ› z przewidzianego repertuaru, tak wÅ‚aÅ›nie przemówiÄ… do nas postaci z gry.
System rzemiosła uległ znacznemu ulepszeniu w Fallout 4. Najistotniejszą zmianą jest to, że będziemy mogli wykorzystać przedmioty codziennego użytku do wykonania ulepszeń ekwipunku. W grze dostępnych jest ponad 50 broni podstawowych i przeszło 700 rodzajów modyfikacji, jakie można w nich zaaplikować. Ponadto pojawi się możliwość modyfikowania power armoru (pancerza wspomaganego, jeśli wola).
Fallout bez PipBoya to jak pół Fallouta, wiÄ™c i tym razem go nie zabraknie. FormÄ… przypomina to, co znamy z dwóch poprzednich odsÅ‚on cyklu, tj. Fallout 3 i Fallout: New Vegas, choć w widocznie udoskonalonym wydaniu. Korzystanie z PipBoya nie odbywa siÄ™ już za pomocÄ… wywoÅ‚ywanego menu, a przez dosÅ‚owne „patrzenie” w jego ekran, używanie przycisków na obudowie i tak dalej. CiekawÄ…, choć wyraźnie humorystycznÄ…, funkcjÄ… sÄ… mini-gry, w jakie można na nim zagrać.
Fallout 4 wprowadzi zupełnie nową opcję budowy schronienia, które zasiedli główny bohater, jego pies, a także inni mieszkańcy Pustkowi. Nasze domostwo i otaczającą posesję możemy dowolnie urządzić, wliczając w to budowę i ulepszanie wszelkich praktycznych elementów (np. generator prądu czy działka strażnicze). Z czasem ów azyl urośnie do rangi osady, która przyciągnie nie tylko przyjaźnie nastawionych ludzi, ale także bandytów, przed którymi trzeba ją bronić.
Podczas prezentacji zademonstrowano również edycję kolekcjonerską, której największą atrakcją jest atrapa (tj. obudowa) PipBoya. Można w niej umieścić kilka najpopularniejszych modeli smartfonów, a całości dopełni specjalna aplikacja imitująca flagowe urządzenie serii Fallout.
W tej chwili trudno przewidzieć, czy w Polsce ukaże się taka kolekcjonerka. Obecnie dostępna jest ona w przedsprzedaży w serwisie Amazon za niecałe 120 dolarów, czyli nieco ponad 430 złotych (mowa o wersji na PlayStation 4). Wziąwszy pod uwagę jej zawartość, nietrudno się domyślić, że cena ewentualnej polskiej edycji może okazać się astronomiczna.
Fallout 4 zadebiutuje 10 listopada bieżącego roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 4 i Xbox One. A na zakończenie polecamy zwiastun rozgrywki: